KOLEJNOŚĆ. CELOWOŚĆ. PRIORYTETY ->energia na cały dzień. (04/02/26)
Znów wracam z tematem PORANKÓW, a w zasadzie odpowiedniej KOLENOŚCI w ciągu dnia. Jestem i będę niezmiennie "adwokatem" wczesnego wstawania. Moim zdaniem i według moich obserwacji to pierwsza i fundamentalna cegiełka w procesie zrównoważonego i zdrowego budowania siebie. Jeśli masz ją już zbudowaną i solidną na tym etapie to już masz doskonałą pozycję startową. Pozostaje kluczowe pytanie o CELOWOŚĆ Twojego wczesnego wstawania. Co nią jest? Jeśli jest nią to, że poranne wstawanie wymusza tryb pracy lub zobowiązania to warto przyjrzeć się teraz PRIORYTETOM. Weź to na czystą logikę. Jeśli chcesz prawdziwie, szczerze i głęboko zadbać o siebie i własną harmonię, to co powinno być pierwszą właśnie czynnością w ciągu dnia? co jest PRIORYTETEM? wlaśnie TY. Nie dzieci, nie praca, nie zobowiązania czy powinności. Ty sama i Ty sam... w ciszy i spokoju dla siebie. Która to powinna być godzina? Nie odpowiem Ci na to pytanie, ale rytm dnia wyznacza też NATURA cykl słońca, wschodu i zachodu. To nie fanaberie tylko hormony i ich poziom. Poranne światło reguluje kortyzol (hormon pobudzenia) i melatoninę (hormon snu), ustalając zdrowy rytm dobowy. Poranek oznacza poranek, nie godz 8 czy 10… Inaczej masz przeciwko sobie potężna siłę NATURĘ… chcesz z nią walczyć? ok, ale, moim zdaniem przynajmniej, nie wygrasz będziesz tylko coraz bardziej wyczerpany ta walką o szukanie harmonii ….
A więc godzina… Powinno to być odpowiednio tyle czasu abyś się nie musiał/ła spieszyć i móc skoncetrować na sobie. Ja np. wstaję o 4- 4:30 rano - potrzebuje 1,5- 2h na moja poranną gimnastykę i medytację bo wiem też dokładnie co ona mi daje, mojemu ciału i głowie…(i to nie muszą być 2 godziny ale Tówj włąsny czas zatrzymania się, rozpoznania się... nawet 30 min o poranku wprowadzi Ci ogromną różnicę, którą szybko odczujesz) .... Jeśli wstajesz o podobnej porze, ale na papierosa czy poranną prasę lub śledzenie giełdy ( i uznajesz, że robisz to dla siebie) to wciąż nie rozmawaiamy o tej samej rzeczy….
Czasu dla siebie szukaj w ciszy i w tym co wewnątrz nie elementach zewnętrznych… I nie mówię, że musisz np rzucać palenie, od razu … ale może je nieco przesunąć czasowo??? i pobyć z sobą samym przez te najważniejszą chwilę dnia o poranku - spotkanie z sobą samym. Ja spotykam się ze sobą na macie w ćwiczeniach, jak pisałem wcześniej to dla mnie bardzo drożna brama do wewnątrz… prosta skuteczna… do ciszy, skupienia i bycia bez myśli… jakie mogą być inne? np. liczenie oddechów i skupienie na nich, narysowanie czegoś, pielęgnacja skóry, spacer… niech to nie będzie muzyka, prasa, książka … masz próbować wyłączyć umysł i być… To nie jest wcale łatwe na początku, ale trenowane codziennie staje się potężnym narzędziem na stres i strach … a mamy go mnóstwo w ciągu dnia… z tym zawsze zdążymy
Co daje ta KOLEJNOŚĆ i CELOWOŚĆ? daje ogromną dawkę spokoju na cały dzień , bo zrobiłeś właśnie najważniejszą rzecz w ciągu dnia… zadbałeś o uważne bycie ze sobą. Daje to naładowane baterie na cały dzień, bo cokolwiek się nie stanie i jakiekolwiek wyzwanie przyjdzie Ty właśnie zbudowałeś swój fundament i troskę o najważniejszą rzecz -twój wehikuł życia, Twoje ciało i Świadomość. Przemyśl te rzeczy KOLEJNOŚĆ, CELOWOŚĆ, PRIORYTETY… Zadaj sobie to pytanie sam prywatnie i szczerze.
Kiedy podejmiesz decyzję w środku (gdzie chcesz iść ze sobą i swoim życiem) następne kroki opisałem na profilu Shape Your Better Self. Tkwimy w systemie, który sami tworzymy i nagradzamy, a który okazuje się być głęboko toksyczny dla naszego życia. Od młodości jesteśmy uczeni i to przekazujemy nowym pokoleniom, życia i wstawania w pośpiechu … bo szkoła, praca obowiązki … i tego systemu raczej nie zmienimy szybko, ale możemy, w dorosłym już życiu, zaczynać zmieniać nasz styl życia i szukać w nim naturalnej zdrowej harmonii.





